Strona główna Siatkówka PlusLiga, LSK: Frekwencje w ligach. Potęga Rzeszowa

PlusLiga, LSK: Frekwencje w ligach. Potęga Rzeszowa

0
foto: developres. rzeszow.pl

Zawieszony sezon siatkarzy PlusLigi oraz zakończona po fazie zasadniczej rywalizacja w Lidze Siatkówki Kobiet skłaniają do podsumowań. Jednym z nich jest frekwencja w obu naszych ligach. Gdzie najchętniej oglądano zmagania pod siatką ?

W PlusLidze mają się czym szczycić w Gdańsku. Spotkania tamtejszego Trefla średnio oglądało 3765 widzów ( nie licząc meczu z Aluronem Virtu CMC Zawiercie rozegranego bez udziału publiczności).

Niewiele gorzej pod tym względem było w Rzeszowie. Na żywo 11 pojedynków Asseco Resovii obejrzało średnio 3393 sympatyków, co dało mocny, drugi wynik w lidze. O ile frekwencja ma meczach trójmiejskiej ekipy nie powinna być zaskoczeniem, o tyle zainteresowanie spotkaniami przedostatniego zespołu PlusLigi z Podkarpacia musi budzić spory szacunek. Na frekwencyjnym “pudle” uplasowała się jeszcze stołeczna Verva, na której zmaganiach na trybunach zasiadało średnio 2238 kibiców. Blisko warszawskiego wyniku znalazł się suwalski Ślepsk Malow. Mecze beniaminka zgromadziły na trybunach oddanej w jesieni do użytku hali 2216 widzów. Na dalszych pozycjach, jednak z przyzwoitą średnią powyżej 2. tysięcy widzów znalazły się ekipy AZS Olsztyn, Skry Bełchatów oraz Jastrzębskiego Węgla.

W Lidze Siatkówki Kobiet bezkonkurencyjni okazali się kibice w Rzeszowie. Jedenaście meczów Developresu SkyRes było magnesem przyciągającym do hali Podpromia średnio 2846 osób, zaś do tego wyniku szczególnie przysłużyły się dwa mecze; na szczycie z Chemikiem Police oraz Grot Budowlanymi Łódź ( grubo powyżej 4. tysięcy !). Średnią widzów powyżej 2. tysięcy może pochwalić się jeszcze Energa MKS Kalisz –  2023 osób. Kolejne miejsca uzyskały dwie łódzkie drużyny; Grot Budowlani na którego mecze przychodziło średnio 1638 osób oraz ŁKS Commercecon, którego na spotkaniach odwiedzało średnio 1627 kibiców. Miejsce na podium Grot Budowlani zawdzięczają prawdopodobnie… Wiśle Warszawa, który nie został rozegrany. Ta potyczka – jak każdego innego zespołu z warszawskim outsiderem – zgromadziłaby zapewne garstkę widzów, która w sposób karkołomny mogłaby się odbić na ostatecznej  średniej frekwencji Grotu Budowlani.

Reasumując ligę męską i żeńską; najbardziej kochają siatkówkę w Rzeszowie. Ścisła czołówka to także Gdańsk, a następnie Łódź, Warszawa, Suwałki, Kalisz, Olsztyn, Bełchatów i Jastrzębie-Zdrój.

Reszta stawki – przynajmniej w męskiej lidze – do poprawki.

Komentarze