Strona główna Piłka nożna Puchar Polski Totolotek PP: Stalowa Wola bez stadionu do końca roku. Lech nie poszedł...

Totolotek PP: Stalowa Wola bez stadionu do końca roku. Lech nie poszedł na rękę Stali.

0

               Do dziś sympatycy Stali Stalowa Wola wierzyli, że gruntownie modernizowany stadion w ich mieście zostanie otwarty na atrakcyjnie zapowiadający się  4 grudnia b.r. mecz 1/8 Totolotek Pucharu Polski pomiędzy Stalą, a Lechem Poznań. Płonne nadzieje  uciął jednak włodarz miasta, prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny. Była również propozycja przełożenia meczu na pierwszy możliwy termin wiosenny, lecz tu z kolei władze  „Kolejorza” nie zdecydowały się pójść Stalówce na rękę.

Piłkarski stadion w Stalowej Woli jest gruntownie przebudowywany w kilku etapach, z przerwami od 2011 roku. Najkosztowniejsza inwestycja dofinansowana z Ministerstwa Sportu i Turystyki pod projektem Podkarpackiego Centrum Piłki Nożnej realizowana jest trzeci rok. Tyle czasu poza miastem – najpierw w Rzeszowie, potem w oddalonej o 80 kilometrów Boguchwale – swoje domowe mecze rozgrywają drugoligowi piłkarze Stali.

Inwestycja miała być zakończona w zeszłym roku, a stadion oddany do użytku na początku ubiegłego sezonu. Problemy, głównie natury technicznej spowodowały, że pomimo kilku terminów „po drodze”, na nowoczesnym obiekcie wciąż sportowcy się nie pojawiają.

Wydawało się, że typowo piłkarski obiekt tej jesieni zacznie funkcjonować na dobre. Zapowiedzi w środowisku nad Sanem ku temu zmierzały. Kibice ostrzyli sobie zęby na mocne wejście w nowy stadion, poprzez jego  otwarcie na pojedynek drugoligowych derby ze Stalą Rzeszów, potem z łódzkim Widzewem, aż wreszcie, po wylosowaniu pucharowego przeciwnika, z Lechem Poznań. W ostatnich dniach po mieście  krążyły pogłoski, że mecz jednak odbędzie się w Stalowej Woli i będzie połączony z otwarciem stadionu.

W środę, 13 listopada b.r. na zaproszenie Stowarzyszenia Kibiców Stali Stalowa Wola do lokalu „Kibice Razem” przybył w asyście przewodniczącego rady miejskiej oraz członków zarządu klubu, sam prezydent miasta Lucjusz Nadbereżny. Ucięte zostały jednoznacznie nadzieje, że ten mecz może zostać rozegrany w Stalowej Woli. Otóż wobec wynikłych problemów technicznych oraz nieznacznych niedomówień organizacyjnych związanych z instalacją tzw. balona wchodzącego w skład całego powstającego kompleksu, ośrodek sportowy zacznie funkcjonować od 1 stycznia 2020 roku. Natomiast pierwszego meczu na zmodernizowanym obiekcie,  już w ramach drugoligowego terminarza rozgrywek należy spodziewać się końcem lutego.

Gospodarz miasta podjął się również osobiście mediacji z poznańskim klubem w sprawie możliwości rozegrania tego interesującego spotkania w pierwszym możliwym terminie, przed wznowieniem po niedługiej przerwie zimowe j rozgrywek PKO Ekstraklasy. Po półgodzinnym zastanowieniu, z Lecha Poznań przyszła odmowa.

Zapowiadany na 4 grudnia pojedynek Stali z Lechem zostanie więc  rozegrany – o ile pozwolą na to warunki atmosferyczne – na stadionie Izolatora w Boguchwale, a więc tam, gdzie od początku ubiegłego roku odbywają się wszystkie mecze w roli gospodarza stalowowolskiej Stali.

To bardzo zła informacja dla sympatyków Stali. Co ciekawe, alternatywnie jednak, część kibiców Stalówki liczyła na zamianę gospodarza meczu, który ich zdaniem mógł się odbyć na ulicy Bułgarskiej w Poznaniu. Przeciwnego zdania był zarząd i sztab szkoleniowy, więc na końcu pozostała niezawodna Boguchwała.

Komentarze