Strona główna Tenis ATP Turniej ATP w Cincinnati: Janowicz w III rundzie!

Turniej ATP w Cincinnati: Janowicz w III rundzie!

0

Jerzy Janowicz pokonał w II rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Cincinnati Grigora Dimitrowa z Bułgrarii 6:4, 3:6, 6:3. Przeciwnik Polaka zajmuje w tej chwili 8. pozycje w rankingu, więc to zwycięstwo można traktować jako przełamanie się “Jeżyka” po ostatnich niepowodzeniach i spadku na 65. miejsce.

Było to pierwsze spotkanie obu tenisistów na korcie. Bułgar to półfinalista tegorocznego Wimbledonu i zwycięzca 3 turniejów rangi ATP i był stawiany w roli faworyta. Jerzy jednak od początku grał bardzo pewnie i zawodnicy w pierwszym secie prowadzili grę gem za gem. Serwis Janowicza rewelacyjnie funkcjonował w tym secie o czym świadczy 8 asów serwisowych. Przełamanie dla Polaka nastąpiło dopiero przy stanie 4:4. Janowicz szybko wygrał 3 piłki i wykorzystał pierwszego setball’a. Pewnie zakończył kolejnego gema i mógł cieszyć się z wygranego seta.

Po przerwie miedzy setami Jerzy nie pokazał się już z tak dobrej strony. Szybko dał się przełamać dwa razy przy stanie 1:2 i 1:4. Serwował tragicznie i popełnił 4 podwójne błędy co tylko pomogło Bułgarowi zakończyć partię w 24 minuty bez problemu. Jednakże gem na 3:5 wygrany gładko 40:0 dał nadzieję na lepszą grę Polaka.

Tak się stał i w trzecim secie Janowicz powrócił do gry z pierwszego seta. Objął prowadzenie 3:0 po jednym przełamani i niewiele go dzieliło od wygrania całego meczu. Przy stanie 5:2 Polak miał już 3 piłki meczowe jednak przeciwnik zdołał jeszcze odrobić straty i wygrać gema. W kolejnym Janowicz doprowadził znów do stanu 40:0 jednak tym razem obyło się bez nerwów i zwyciężył on ostatecznie 6:3. Pod koniec seta sędzie zwracał uwagę na przedłużanie gry przez Jerzego co mogło go trochę wyprowadzić z równowagi.

W kolejnej rundzie Janowicz zmierzy się z jednym z pary J. Benneteau – J. Ward.

ATP Masters Cincinnati, kort twardy, pula nagród 4 mln $,

II runda gry pojedynczej:

Jerzy Janowicz (Polska) – Grigor Dimitrov (Bułgaria) 6:3, 3:6, 6:3

Autor: Przemysław Marciniak