W oczekiwaniu na KSW 47 The X-Warriors: Różne drogi do świata MMA

20 lut 2019, 10:19

Podczas zbliżającej się gali KSW 47 kibice zgromadzeni w Atlas Arenie będą mieli okazję obejrzeć dziewięć świetnych pojedynków. W jednym z nich zmierzą się zawodnicy, którzy weszli do MMA z odległych od tego sportu dyscyplin. Obaj wywodzą się ze sportów siłowych i obaj osiągnęli w nich mistrzostwo na arenie międzynarodowej. Pierwszym z nich jest oczywiście Mariusz Pudzianowski, który zanim trafił na ring, był wielokrotnym mistrzem świata strongmanów i zdominował te zawody w czasach swojej świetności. Drugim jest Szymon Kołecki, pięciokrotny mistrz Europy i dwukrotny wicemistrz świata w podnoszeniu ciężarów, który największe tryumfy święcił na igrzyskach olimpijskich – w Sydney wywalczył srebro, a w Pekinie złoto. 

Mariusz Pudzianowski vs Yusuke Kawaguchi

Nie tylko jednak ta dwójka zawodników walczących podczas gali KSW47 zdecydowała się na zmianę swojej bazowej dyscypliny sportu na mieszane sztuki walki. Podczas nadchodzącego wydarzenia do okrągłej klatki organizacji powróci bowiem również Damian Janikowski, siedmiokrotny mistrz Polski w zapasach, wicemistrz Europy i trzykrotny wicemistrza świata, którego ukoronowaniem bogatej kariery na macie było wywalczenie brązowego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Warto też przypomnieć, że podczas nadchodzącej gali KSW 47 w okrągłej klatce pojawi się również Karolina Owczarz, która swoją sportową przygodę zaczynała od boksu.

Wchodzenie do świata MMA z innych sportów nie jest oczywiście niczym nowym i zaskakującym, szczególnie z innych dyscyplin związanych z walką. Wielu zapaśników, kickbokserów czy sportowców wywodzących się z brazylijskiego jiu-jitsu próbuje swoich sił w klatkach na całym świecie. Sporty te są bowiem świetną bazą do budowania umiejętności w MMA.

Patrząc z tej perspektywy na historię organizacji KSW nie można zapomnieć o Pawle Nastuli, legendarny zawodniku judo i wielokrotnym mistrzu Polski, który nie tylko dwa razy wywalczył mistrzostwo świata w tym sporcie, ale również zdobył złoty medal Igrzysk Olimpijskich w Atlancie. Natomiast po wejściu do organizacji KSW walczył o mistrzowski pas wagi ciężkiej z Karolem Bedorfem, który również sportową przygodę zaczynał od innej dyscypliny. Rok przed swoim debiutem w mieszanych sztukach walki Karol został bowiem mistrzem Polski w brazylijskimi jiu-jitsu oraz wicemistrzem kraju w submission fightingu. Trzy razy tryumfował również w mistrzostwach Europy. Dzięki tym osiągnięciom został zauważony przez włodarzy KSW i to właśnie pod skrzydłami tej marki zadebiutował w zawodowym MMA.

Za czasów białego ringu wszedł również do niego Matt Lindland, wielokrotny mistrz USA oraz wicemistrz świata w zapasach, który podczas Igrzysk Olimpijskich w Sydney wywalczył srebrny medal. W KSW natomiast zmierzył się w walce z Mamedem Khalidovem i był to dla niego koniec kariery w zawodowym MMA.

W klatce i białym ringu walczyli również przedstawiciele świata boksu i kickboksingu, tacy jak: Rafał Jackiewicz, Eric Esch, Marcin Najman, Przemysław Saleta, Marcin Różalski, Paweł Słowiński czy Marcin Parcheta. A im bardziej zanurzyć się w historię organizacji tym więcej można by znaleźć zawodników wchodzących do świata MMA z innych dyscyplin. To właśnie bowiem chęć konfrontacji sztuk walki legła u podstaw powstania MMA. Wystarczy przecież spojrzeć na pierwszych mistrzów organizacji KSW. Łukasz Jurkowski, który zadebiutował w MMA podczas pierwszej gali KSW, wywodził się z taekwondo. Natomiast drugim, turniejowym mistrzem KSW został Antoni Chmielewski, utalentowany judoka, który był również w kadrze olimpijskiej.

I choć dzisiaj wielu zawodników od początku trenuje już przekrojowo pod MMA, konfrontacja sztuk walki ma się dalej dobrze, a kolejny rozdział jej historii zostanie napisany już 23 marca, podczas gali KSW 47 w łódzkiej Atlas Arenie.

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Artykuły

Artykuły ze strony www.johnnybet.com

SOCIAL MEDIA