Strona główna Siatkówka PlusLiga Wojciech Włodarczyk specjalnie dla Polski-sport.pl: “Elementy zaskoczenia są dobre, jednak nie wiemy...

Wojciech Włodarczyk specjalnie dla Polski-sport.pl: “Elementy zaskoczenia są dobre, jednak nie wiemy jak długo będziemy tym wygrywać”

0

Czarnemu koniowi sezonu los zaczął rzucać kłody pod nogi. ONICO Warszawa ma niemałe problemy – tuż przed meczem z wymagającym rywalem, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, trzej zawodnicy zostali wykluczeni ze składu z powodu kontuzji.

Podopiecznych Stephane’a Antigi czeka teraz trudny okres. W dość krótkim czasie problemy zdrowotne pozbawiły ich aż trzech graczy. Jan Nowakowski na jednym z treningów złamał palec, Bartosz Kwolek przeszedł zabieg usunięcia wyrostka robaczkowego, a Sharon Vernon-Evans boryka się z problemami przeciążeniowymi.

“Sharon (Vernon-Evans – przyp. red.) ma problem piszczelem. Może się nawet okazać, że sezon dla niego się już skończył” – zdradza w rozmowie z naszym portalem Wojciech Włodarczyk, przyjmujący ONICO Warszawa – “Jesteśmy w takiej sytuacji, że jest nas trochę mniej do trenowania, do grania. Kwestia leży w tym jak się w tym odnajdziemy, czy będziemy w stanie pokazać naszą moc. Jak widać fajnie nam się grało jak wszyscy byli zdrowi i w dobrej formie. Zobaczymy jak będziemy w stanie sprostać tej sytuacji.”

Pomimo tego mecz z Dafi Społem Kielce zaczął się dla stołecznych siatkarzy bardzo dobrze. Na boisku byli bardzo pewni i łatwo triumfowali 25:15. Z czasem jednak zaczęły pojawiać się problemy, a przyjezdni nie byli już tak bezradni jak w premierowej odsłonie. W drugim i trzecim secie gra była zdecydowanie bardziej wyrównana. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza dzielnie walczyli i ostatecznie udało im się wywieźć ze stolicy jeden punkt.

“Nasza gra się posypała, myślę, że to najlepszy komentarz.” – powiedział nam po spotkaniu Wojciech Włodarczyk – “Mieliśmy wypracowany swój styl gry, który przy kontuzji Bartka Kwolka musiał się zmienić. Nie mówię, że potrzebujemy dużo czasu, żeby się w nim odnaleźć, ale jest to również pewna zagadka, jak to będzie wyglądało. Mam nadzieję, że te najgorsze chwile już za nami i będzie tylko lepiej. Samik (Guillaume Samica – przyp.red.) pokazał, że świetnie potrafi grać. Na pewno zasłużenie dostał nagrodę MVP, sam go wypychałem, byłem przekonany że mu się należy.”

“Kielczanie nastawiali się na grę Bartka, więc może nie do końca byli gotowi na to, że Samik zagra. Elementy zaskoczenia są dobre, jednak nie wiemy jak długo będziemy tym wygrywać. Wiadomo, że w następnym meczu to już nie będzie taką niespodzianką. Dzisiaj zdobyliśmy dwa punkty, ale wiadomo, że to mogło skończyć się zupełnie inaczej. To był mecz telewizyjny, w drugim secie dwóm piłkom malo zabrakło, żeby znalazły się w boisku, zobaczyliśmy na challange’u i rzeczywiście – zabrakło milimetrów, żeby skończyć ten mecz w trzech setach.” – kończy zawodnik.

Sytuacja na boisku zmusiła trenera Antigę do wprowadzenia na boisko Jędrzeja Gruszczyńskiego, czyli nominalnego libero ONICO. W zaistniałej sytuacji zawodnik przystąpił do meczu w roli przyjmującego. “Od jakiegoś czasu trenowałem jako przyjmujący, w zabezpieczeniu, bo mamy w drużynie tylko trzech zawodników na tej pozycji – jakby któremuś z nich coś się stało to miałem być gotowy. Tak naprawdę decyzja czy wystąpię w koszulce przyjmującego, czy libero zapadła w dzień meczu z Dafi Społem Kielce. Kontuzja Bartka (Kwolka – przyp. red.) jest nietypowa, miał dużego pecha. Liczymy, że szybko wyzdrowieje i do nas wróci.” – skomentował Gruszczyński po meczu w krótkiej rozmowie z naszym portalem. – “Myślę, że podczas meczu z ZAKSĄ (Kędzierzyn-Koźle – przyp. red.) też pojawię się w tej samej roli. A czy stricte na boisku – to zobaczymy (śmiech).” – kończy zawodnik.

Już 20. lutego ONICO Warszawa podejmie w swojej hali ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Gospodarze będą mieli szansę zrewanżować się za porażkę 1:3 z pierwszej części fazy zasadniczej. Już teraz zapraszamy na pomeczową relację, która znajdzie się na naszym portalu.

 

 

Komentarze