Strona główna Bez kategorii Zabójczy ćwierćfinał asystentów – Rombel lepszy od Lisa

Zabójczy ćwierćfinał asystentów – Rombel lepszy od Lisa

0

W ostatnim ćwierćfinałowym pojedynku męskiej Superligi zmierzyły się ekipy z Kwidzyna oraz Legionowa. Był to spodziewanie najbardziej zacięty pojedynek, w końcu zmierzyły się czwarta i piąta drużyna po sezonie zasadniczym.

Dwumecz ten miał też jeden ciekawy podtekst. Tak Patryk Rombel, czyli szkoleniowiec MMTS-u, jak i trener KPR-u Robert Lis zostali niedawno asystentami nowego selekcjonera naszej reprezentacji. Już na początku kwietnia obaj udadzą się do gdańska, gdzie pomogą Talantowi Dujszebajowi pokierować polską reprezentacją w celu wywalczenia kwalifikacji olimpijskiej.

W weekend w pierwszym meczu lepsi okazali się podopieczni Roberta Lisa ostatecznie wygrywając 26-22, mimo iż do około 45. minuty mecz układał się po myśli przyjezdnych. Czterobramkowa zaliczka, jak wspominali obaj trenerzy, nie była jednoznacznym handicapem dla drużyny z Legionowa.

Tym razem to drużyna MMTS-u była uważana za faworyta i od początku pokazała, że to oni będą dyktowali warunki gry. Już w pierwszych minutach podopieczni Rombela wypracowali sobie przewagę dwóch-trzech bramek, którą dociągnęli aż do przerwy schodząc do szatni z wynikiem 11-8.

Trzybramkowe prowadzenie oznaczało, że to goście są bliżej awansu do półfinału, więc Kwidzynianie dalej musieli pracować na korzystny wynik. Tak też się stało i na drugą część spotkania gospodarze wyszli z jasno założonym planem. Konsekwentnie realizowali założenia trenera, co poskutkowało zwiększeniem prowadzenia, które w okolicach 45. minuty oscylowało w okolicy aż siedmiu trafień.

W pewnym momencie Kwidzynianie uzyskali aż dziesięć bramek przewagi, co praktycznie zapewniło i triumf w tym ćwierćfinale. Zespół, który zajął czwartą lokatę w fazie zasadniczej pokazał się jako prawdziwy monolit. Każdy z zawodników dorzucił swoją cegiełkę do tego wyniku.

KPR nie sprostał rywalowi, jednak pamiętajmy, że dalej jest to beniaminek i zacięta walka o pierwszą czwórkę, mimo że bez powodzenia, to spory sukces dla drużyny Roberta Lisa. Kadrowo MMTS wydawał się wyraźnie lepszy i obnażył to także parkiet.

MMTS Kwidzyn – KPR Legionowo 26-17(11-8)

MMTS: Dudek, Kiepulski – Genda, Zadura, Mroczkowski, Kryszeń, Peret, Szpera, Klinger, Szczepański, Rosiak, Nogowski, Pilitowski, Seroka, Potoczny, Jansizewski

KPR: Malanowski, Stojkovic – Ignasiak, Bożek, Prątnicki, Mochocki, Suliński, Kowalik, Titow, Brinovec, Gawęcki, Twardo, Ciok

Komentarze