Strona główna Pozostałe Hokej Kolejna porażka Cracovii i fotel wicelidera dla GieKSy – podsumowanie 25. kolejki...

Kolejna porażka Cracovii i fotel wicelidera dla GieKSy – podsumowanie 25. kolejki PHL

0
PODZIEL SIĘ
Foto: PZHL

Zaległe spotkania 25. kolejki Polskiej Hokej Ligi jak zwykle były owocne w wiele trafień, a także nieoczekiwane zdarzenia. Cracovia po raz 4. przegrała mecz i spadła na trzecią pozycję w tabeli, a jej miejsce zajął zwycięski  dziś GKS Katowice.

GKS Tychy 8 – 0 Anteo Naprzód Janów
Ostatni mecz GKS-u Tychy nie ułożył się po myśli lidera tabeli, dlatego dzisiejsze spotkanie z Orlikiem Opole było obfite w trafienia. Wynik otworzył w 5. minucie Mateusz Gościński. Razem z nim w pierwszej tercji punktowali jeszcze Mateusz Bepierszcz (’15), Jarosław Rzeszutko (’17 – w przewadze), oraz Kacper Guzik (’20).
Druga część meczu również należała do „Trójkolorowych”. Pomimo niewielkiej liczby strzelonych bramek, ekipa z Tychów była spokojna o swoją grę. Wynik na 5:0 zmienił w 35. minucie Bartłomiej Jeziorski. Ten mecz zawodnicy Anteo zapamiętają na długo. Mimo obrony swojej bramki nie zdołali oni ustrzec się przed kolejnymi trafieniami.
W trzeciej tercji, swoje dwa trafienia dołożył jeszcze Michael Cichy (’54, ’56) oraz kapitan zespołu GKS, Michał Kotlorz (’55). Tyszanie zostawili w domu swoje 3 punkty i nadal znajdują się na pozycji lidera.

JKH GKS Jastrzębie 4 – 5 Unia Oświęcim
Ten mecz był wielką batalią o końcowy wynik. Już od pierwszych minut spotkanie nabierało dobrego tempa. Dodatkiem do tego był pierwszy celny strzał gospodarzy w 3. minucie. Patryk Pelarczyk pokonał golkipera gości i dał JKH prowadzenie, które jednak nie trwało długo. Radim Haas wyrównał wynik minutę później po asyście Martina Kasperlika i Petera Tabacka. Jastrzębianie nie odpuszczali i w 11. minucie padł gol na 2:1. Tym razem strzelcem został Tobiasz Bigos.
W drugiej tercji to ponownie szybciej strzelali zawodnicy JKH. Martin Vozdecky pokonał Michała Fiktra w 24. minucie, a w odpowiedzi zespół z Jastrzębia „dostał” dwie bramki ze strony oświęcimian. W zespole Sejby punktowali Wojciech Wojtarowicz (’25), oraz podczas gry w przewadze Martin Kasperlik (’29). Ekipa Roberta Kalabera nie odpuszczała i ponownie po dobrej akcji pokonała bramkarza Unii. Zrobił to Łukasz Nalewajka w asyście Leszka Lszkiewicza (’33).
Mimo dobrej gry, to oświęcimianie ostatecznie byli górą. Podczas trzeciej tercji padły dwa celne trafienia do bramki Jastrzębia. Pierwsze z nich należało do Jana Danecka w 45. minucie. Drugie natomiast tuż przed końcem do Radima Haasa.

Tatry-Ski Podhale Nowy Targ 6 – 3 MH Automatyka Gdańsk
To spotkanie z pewnością nie należało do przyjemnych dla gości z Gdańska. Po ostatnim meczu przegranym na własnym lodowisku, ekipa z Pomorza straciła miejsce w walce o play-off-y, co nie pomogło im w dzisiejszym starciu. Gospodarze natomiast otworzyli dla siebie pomyślnie wynik. W 8. minucie krążek w bramce Automatyki umieścił Michał Pichnarcik. Mimo wszystko nowotarżanie na odpowiedź nie czekali długo. W 10. minucie podczas gry w przewadze, Michał Rompkowski dał swojej drużynie wyrównanie.
W drugą tercję ponownie lepiej weszli hokeiści „Szarotek”, którzy wynik na 2:1 zmienili w 25. minucie 35. sekundzie. Wykorzystanie przewagi na lodzie i możliwości własnego lodowiska pozwoliło Jarosławowi Różańskiemu pokonać Tomasza Witkowskiego. 10 minut po nim, zrobił to po raz trzeci Dmitr Samarin.
Trzecia część meczu zaczęła się lepiej dla Automatyki i nie można tutaj mówić o szczęściu, natomiast stan gry zmienił się na 4:2. Strzelcem został Peter Polodna (’44). Mimo dobrej gry, Podhale nie chciało dać sobie odebrać w żaden sposób zapracowanych punktów. W 57. minucie podczas gry w przewadze padły dwa celne trafienia. Gumę w bramce umieszczali odpowiednio Filip Wielkiewicz i Maciej Sulka. Ostatnie tchnienie Automatyka wydała z siebie na minutę przed końcem regulaminowego czasu. Ponownie punktował Peter Polodna. Na dobry koniec hokeiści z Podhala zafundowali gdańszczanom szóste trafienie. Na 2 sekundy do końca golkipera ponownie pokonał Filip Wielkiewicz.

Polonia Bytom 3 – 0 Comarch Cracovia
Zły czas jaki przechodzi w ostatnim czasie ekipa z Krakowa, można zaobserwować „gołym okiem”. Powodem kilku ostatnich porażek może być przegrana finałowego starcia Pucharu Polski. Polonia Bytom również postanowiła wykorzystać tę sytuację i podejmując na własnym lodzie Cracovię zaserwowała jej porażkę. Gol padł z ręki Jakuba Jaworskiego w 4. minucie pierwszej tercji. Druga część spotkania upłynęła pod znakiem bezbramkowego remisu, natomiast ostanie 20 minut było prawdziwym szokiem dla każdego fana hokeja. Cracovia, w której bramce zabrakło dziś Rafała Radziszewskiego, była bezbronna. Michaela Łubę w 51. minucie, podczas gry w przewadze pokonał David Turon, a na minutę do końca krakowian upokorzył Tomasz Kozłowski, dodając na konto Polonii trzecią bramkę. Cracovia spadła tym samym na trzecie miejsce w tabeli Polskiej Hokej Ligi

Orlik Opole 3 – 5 Tauron KH GKS Katowice
Po wygranych przez „GieKSę” derbach Katowic, nabrali oni pewności siebie, co pokazali również w dzisiejszym meczu. Mimo, że w 4. minucie przegrywali po celnym trafieniu Alexieja Tradina, wyrównali stan gry jeszcze w pierwszej tercji. W 13. minucie wykorzystując moment gry w przewadze punktował Andrej Themar.
Drugi gol dla katowiczan padł dopiero w 31. minucie. Dla ekipy Toma Coolena ponownie strzelał Andrej Themar. Chwilę po nim do siatki Orlika krążek powędrował z ręki Macieja Rybaka. Zawodnik GKS-u Katowice, który wcześniej dwa razy punktował, dodał na swoje konto hat-tricka w tym spotkaniu. Stało się to jeszcze w drugiej tercji. W 38. minucie 53. sekundzie Andrej Themar po raz trzeci pokonał Janisa Auzinsa.
Mimo wyniku na korzyść rywali, zespół „Ptaków” odpowiadał atakiem. Podczas gry w osłabieniu, w 3. minucie, trzeciej tercji golkipera z Katowic, Kamila Kosowskiego pokonał Michał Satek. Na tafli było jednak widać przewagę katowiczan, którzy dołożyli w 51. minucie 5. trafienie. Strzelającym był Marek Strzyżowski. Po wycofaniu z bramki Kamila Kosowskiego, opolanie wykorzystali okazję i posłali krążek do niestrzeżonej bramki. Radek Meidl dał trzeci strzał dla Orlika, który i tak nie miał większego znaczenia. Katowiczanie zabrali 3 punkty z Opola i tym samym awansowali w tabeli Polskiej Hokej Ligi na pozycję wicelidera kosztem mistrzów z Krakowa.

Komentarze