Strona główna Tenis WTA Sydney: Agnieszka Radwańska w ćwierćfinale!

WTA Sydney: Agnieszka Radwańska w ćwierćfinale!

0
PODZIEL SIĘ
Fot. zimbio.com

Agnieszka Radwańska pokonała Catherine Bellis w 1/8 finału turnieju WTA Premier w Sydney. Jest to piąty ćwierćfinał tego turnieju dla polskiej tenisistki.

Początek tegorocznej rywalizacji w Sydney to dla Agnieszki Radwańskiej czas spotkań rewanżowych. W pierwszej rundzie najlepsza polska tenisistka zrewanżowała się Johannie Koncie za porażkę w ubiegłorocznym finale, a w środę krakowianka zrewanżowała się 18-letniej Amerykance za ubiegłoroczną porażkę w Dubaju.

Pierwsza partia meczu drugiej rundy pomiędzy Radwańską i Bellis był bardzo zacięty. Obie tenisistki grały uważny, solidny tenis. Żadna nie pozwoliła przeciwniczce uzyskać znaczącej przewagi. Co prawda w szóstym gemie Radwańska zdołała przełamać serwis rywalki, ale ta błyskawicznie zrewanżowała się bardziej utytułowanej rywalce ponowanie doprowadzając do remisu. I taka walka punkt za punkt sprawiła, że o losach meczu musiał rozstrzygnąć tie break. Ten rozpoczął się lepiej dla krakowianki, która objęła prowadzenie 3:1. Co prawda Bellis zdołała wyrównać. Ale zbyt duża ilość błędów popełnionych przez amerykańską nastolatkę pozwoliły wygrać seta Polce.

Emocję w drugim secie mieliśmy tylko na początku. Radwańska za piątym razem zdołała odebrać serwis rywalki w gemie otwarcia. Bellis zaczęła popełniać co raz więcej błędów, nie była cierpliwa. Co raz szybsze kończenie wymian nie szło w parze ze skutecznością. To sprawiło, że druga partia zakończyła się zwycięstwem Polki bez straty gema. Radwańska po nieco ponad 90 minutach gry wykorzystała drugą piłkę meczową i mogła sie cieszyć z awansu do najlepszej ósemki turnieju.

Rywalką Agnieszki Radwańskiej w czwartkowym meczu o półfinał będzie zwyciężczyni meczu Petra Kvitova – Camila Giorgi.

Sydney International, Sydney (Australia)
WTA Premier, kort twardy, pula nagród 710 tys. dolarów
II runda gry pojedynczej:
Agnieszka Radwańska (Polska) – Catherine Bellis (USA, Q) 7:6(4), 6:0

Komentarze