Strona główna Pozostałe Hokej „Żadna osoba z Polskiej Hokej Ligi nie potwierdziła, że Puchar Polski odbędzie...

„Żadna osoba z Polskiej Hokej Ligi nie potwierdziła, że Puchar Polski odbędzie się w Katowicach”

0
PODZIEL SIĘ

O organizacji, przygotowaniach, pozyskiwaniu nowych sponsorów oraz chęci zorganizowania Pucharu Polski na Stadionie Narodowym w Warszawie opowiadali dziś dziennikarzom prezes Polskiej Hokej Ligi Janusz Wierzbowski oraz rzecznik prasowy Polskiego Związku Hokeja na Lodzie Grzegorz Leśniak.

Na pewno czekają nas ogromne emocje, będzie to ogromna dawka adrenaliny. Pewność siebie zawodników świadczy o determinacji i pasji, z jaką do tego wszystkiego podchodzą. Wierzę w to, że ci, którzy przyjdą i zobaczą na żywo mecze półfinałowe i finał, z pewnością się nie zawiodą. Będzie to fantastyczne i dynamiczne widowisko sportowe – takimi słowami prezes PHL zapowiedział to, co czeka nas 27 i 28 grudnia w Krakowie. Z Januszem Wierzbowskim poruszyliśmy także kilka innych kwestii.

Skąd zmiana miejsca organizacji Pucharu Polski?
Musimy wziąć pod uwagę to, że finalistów poznajemy dopiero pod koniec drugiej fazy rozgrywek Polskiej Hokej Ligi. W tym roku są one bardzo wyrównane. W ostatniej chwili została wyłoniona czwórka i było wiadomo, że TAURON KH GKS Katowice zakwalifikował się do fazy finałowej. Były prowadzone rozmowy z tym klubem dotyczące organizacji, musiał on jednak zapewnić bezpieczeństwo, a na koniec musiała być jeszcze zgoda na imprezę masową. Tej zgody w Katowicach nie uzyskaliśmy. Była negatywna opinia policji, trzeba to uszanować i przyjąć do wiadomości. W tym momencie musiała właśnie zostać uruchomiona procedura pozwalająca zorganizować Puchar Polski w Krakowie, gdzie kilka miesięcy temu mieliśmy okazję oglądać mecz o Super Puchar. A, że jest to miasto życzliwe hokejowi, dlatego podjęliśmy decyzję o organizacji finałów właśnie tam.

Ostatnio PZHL nawiązało współpracę z PGE (turniej dzieci), teraz Totalizator Sportowy Lotto w Pucharze Polski. Czy to oznacza, że PZHL i PHL są na dobrej drodze do pozyskania dobrych i stałych sponsorów?
Wszystko wskazuje na to, że rozmowy, które prowadzimy zarówno my, jak i przedstawiciele PZHL będą owocne w kolejne możliwości współpracy. My, jak i obie spółki skarbu państwa jesteśmy na dobrej drodze do tego, aby utrzymać stałą współpracę, bo warto inwestować właśnie w hokej.

Czy będzie możliwość, aby kibice innych drużyn niż te rozgrywające mecz, będą mogli oglądać spotkania i jaka pula biletów będzie dla nich przeznaczona?
Cały czas myślimy nad formułą sprzedaży biletów. Ta kwestia nie jest jeszcze rozstrzygnięta. Biorąc pod uwagę doświadczenia z kilku miesięcy wcześniej, musimy wypracować taką formułę, która będzie satysfakcjonowała zarówno kibiców, jak i służby porządkowe pilnujące rozgrywki. Pracujemy intensywnie, lecz jest to kwestia dystrybucji biletów, abyśmy mogli to kiedyś do końca monitorować, bo jednak gdzieś na końcu liczy się tylko hokej.

Mówiło się o finale w Katowicach, czy nagła zmiana miejsca na Kraków może mieć wpływ na obecność kibiców na finale PP?
Żadna osoba z Polskiej Hokej Ligi nie potwierdziła, że Puchar Polski odbędzie się w Katowicach. Owszem, trwały rozmowy, ale nie było żadnego sygnału z naszej strony, bo póki trwały procedury my o niczym nie byliśmy w stanie poinformować. Trzeba było być przygotowanym na tego rodzaju okoliczności. Zawsze rozmawiamy o dwóch lub trzech lokalizacjach. Gdy jesteśmy pewni, podajemy informacje do wiadomości publicznej, dlatego możemy poinformować, że w tym roku to w Krakowie odbędzie się finał.

Grzegorz Leśniak – rzecznik prasowy PZHL:

Trzy drużyny ze Śląska i jedna z Małopolski, a finał jednak w Krakowie, dlaczego?
To jest bardzo dobra lokalizacja, ze względu na to, że ze Śląska do Krakowa można przejechać autostradą w krótkim czasie i w komfortowych warunkach obejrzeć to widowisko. Na początku przyszłego tygodnia ruszy sprzedaż biletów. Będą to bardzo przystępne ceny i myślę, że może to być bardzo dobry pomysł na prezent z okazji zbliżających się świąt. 

Jeżeli chodzi o faworyta tej imprezy, czy możemy wskazać tylko jednego?
Zdecydowanie nie możemy zrobić tego w tym roku. Tak wyrównanej stawki finalistów nie było już od dobrych kilku lat jeśli chodzi o finał Pucharu Polski. Klub z Katowic naszpikowany kadrowiczami, to w naszej lidze nowa siła i mamy bardzo wyrównaną walkę w fazie finałowej. Pary półfinałowe nie powstały w wyniku losowań. Klasyfikacja po drugiej rundzie rozgrywek Polskiej Hokej Ligi zdecydowała o tym, że GKS Tychy trafia na JKH GKS Jastrzębie, a Comarch Cracovia podejmie TAURON KH GKS Katowice. 

Czy obecna formuła wyłaniania finalistów nie zabija ducha Pucharu Polski? Czy te mecze nie będą już przedsmakiem tego, co czeka kibiców w ligowej fazie play-off w lutym i marcu?
Są to obecnie cztery najmocniejsze drużyny i wszyscy wiedzieli przed sezonem jakie są kwalifikacje do finałów Pucharu Polski. To nie była przypadkowa selekcja, bo mamy za sobą aż 22 kolejki spotkań, więc można było pokazać siłę w tej fazie sezonu i zakwalifikować się do tego turnieju.

Czy będą podejmowane akcje marketingowe, aby przyciągnąć większą ilość osób na starcia finałowe? Czy 2 tygodnie przed to nie za mało czasu?
Oczywiście, że promocja będzie podjęta. Czekaliśmy z tym do chwili obecnej ze względu na to, że dopiero teraz wyjaśniło się gdzie ten turniej się odbędzie. Teraz wiemy już, że będzie to Kraków. Wcześniej trudno było nam reklamować rozgrywki, gdy nie do końca byliśmy pewni, gdzie będą miały one miejsce. Mamy podpisane porozumienia z kilkoma prężnie działającymi firmami marketingowymi i mediami. W jednej z dużych stacji radiowych będą emitowane spoty reklamowe, w polskiej telewizji również zobaczymy wiele zapowiedzi, podobnie jak w wiadomościach sportowych. Oczywiście jest to trudny okres, bo na promowanie mamy tylko kilka dni, ale postaramy się zrobić wszystko, aby ta impreza odbyła się w jak najlepszy sposób. 

Dlaczego Puchar Polski po finale w 2014 nie został w Krakowie, aby ludzie mogli korzystać i oglądać hokej na wysokim poziomie na dobrym lodowisku, tylko finały zostały przeniesione do Nowego Targu?
Podhale złożyło propozycję organizacji tego turnieju. Była ona bardzo korzystna dla obu stron. Chęć współpracy wykazana przez klub zaowocowała tym, że puchar był rozgrywany właśnie tam. Finał w Tauron Arenie był wtedy także testem pod kątem Mistrzostw Świata, dlatego właśnie wtedy ten turniej odbył się w Krakowie. Oczywiście myślimy o tym, by takie imprezy odbywały się na największych halach, a nawet stadionach. Odbyliśmy również rozmowy z operatorem Stadionu Narodowego, by kiedyś w niedalekiej przyszłości, lub już za rok przeprowadzić Puchar Polski właśnie w Warszawie.

Komentarze