Strona główna Tenis ATP ATP Doha: Falsart Marcina Matkowskiego, poza zasięgiem turniejowe “jedynki”

ATP Doha: Falsart Marcina Matkowskiego, poza zasięgiem turniejowe “jedynki”

0

Marcin Matkowski nie poprawił dorobku polskich deblistów w pierwszym tygodniu nowego sezonu. Polak oraz partnerujący mu Cypryjczyk Marcos Baghdatis w 1. rundzie imprezy w katarskim Doha nie sprostali rozstawionym z “jedynką” Jamiemu Murrayowi i Bruno Soaresowi.

Polscy debliści pierwszy tydzień 2017 roku zakończą bez premierowego zwycięstwa. Porażek w swych inauguracyjnych spotkaniach nowego sezonu zaznali: Mariusz Fyrstenberg (w Doha), Łukasz Kubot (w Brisbane). Dziś w Doha do grona tego dołączył Marcin Matkowski.

Matkowskiego i jego pierwszego w tym roku partnera, Marcosa Baghdatisa los w Doha nie oszczędził, bowiem już w 1. rundzie przyszło im stanąć w szranki z aktualnymi mistrzami wielkoszlemowych Australian Open i US Open, Jamiem Murrayem i Bruno Soaresem. Mimo to Polak i Cypryjczyk spotkanie z nimi rozpoczęli znakomicie, szybko zyskując breaka i odskakując na 3-1. Na tym wyniku pozytywna postawa “naszego” duetu się jednak skończyła. Brytyjczyk i Brazylijczyk równie błyskawicznie odrobili stratę, z każdym kolejnym gemem prezentując się coraz lepiej. Do końca premierowej odsłony Murray i Soares byli bezbłędni, finiszując 6-3.

Obraz gry nie uległ zmianie w 2. secie. Turniejowe “jedynki” nie zwalniały tempa nawet na chwilę, dominując w kluczowych momentach. Matkowski i Baghdatis aż trzykrotnie bezowocnie starali się odeprzeć break pointy wypracowane przez rywali, a sami honorowego gema w partii urwali, zapisując na swym koncie jednego breaka.

Ostatecznie po 59 minutach gry faworyzowani Murray i Soares triumfowali 6-3, 6-1. Ich kolejnymi rywalami będą pogromcy Mariusza Fyrstenberga i Andy’ego Murraya, Hiszpan David Marrero i Kanadyjczyk Daniel Nestor.

Qatar ExxonMobil Open, Katar, ATP World Tour 250 (puna nagród: 1 334 tys.$), 1. runda gry podwójnej mężczyzn:

Marcin Matkowski, Polska / Marcos Baghdatis, Cypr – [1] Jamie Murray, Wielka Brytania / Bruno Soares, Brazylia 3:6 1:6

Komentarze