Strona główna Pilka reczna EURO 2018 Bezapelacyjny triumf Polek na inaugurację eliminacji!

Bezapelacyjny triumf Polek na inaugurację eliminacji!

0

Spotkaniem z Włoszkami w lubińskiej hali podopieczne Leszka Krowickiego miały rozpocząć walkę o przepustkę na przyszłoroczne Mistrzostwa Europy. W pierwszej kolejce biało-czerwonym trafił się mecz z potencjalnie najsłabszym zespołem grupy drugiej, gdyż oprócz reprezentacji Włoch Kinga Achruk z koleżankami staną jeszcze na przeciwko Słowaczek oraz Czarnogórek. 

Dodatkowym smaczkiem w tym meczu był powrót po rocznej przerwie macierzyńskiej Pani Kapitan Karoliny Kudłacz-Gloc. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem było wiadomo, że ze względu na to wydarzenie to spotkanie będzie bardzo ciekawe i każda z naszych reprezentantek podejdzie do niego wyjątkowo. Sam przebieg meczu nie zadziwił już od początku, gdyż po 10 minutach nasze reprezentantki prowadziły już czterema trafieniami. Wprawdzie Polki nie ustrzegły się błędów, jednak widać było kto ma kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie.

W 20 minucie miejscowe wywalczyły kolejny rzut karny, a to była pierwsza okazja na zdobycie bramki przez Kudłacz-Gloc po powrocie do kadry i Pani Kapitan nie popełniła błędu wpisując się do protokołu bardzo ładnym trafieniem od poprzeczki. Dalej gra naszych szczypiornistek nie była perfekcyjna, ale pozwoliła na zejście do szatni z ośmiobramkową zaliczką, co pozwalało spokojnie myśleć o drugich 30 minutach gry.

O ile w pierwszej połowie można było wytknąć biało-czerwonym błędy, o tyle w drugiej kibice zgromadzeni w Lubinie mogli podziwiać koncert gry podopiecznych Leszka Krowickiego. Trzeci kwadrans meczu zakończył się wynikiem 13-1, a Polki nie zwalniały tempa i dalej utrzymywały rewelacyjną skuteczność po obu stronach boiska. Ogromnym pozytywem było to, że w naszej kadrze zdobycze bramkowe rozkładały się na cały zespół, a w grach drużynowych to przecież jeden z najważniejszych czynników.

Ostatnie minuty meczu nie przyniosły wielkich zmian, aczkolwiek Włoszkom udało się zdobyć kilka bramek, a drugą połowę ostatecznie zakończyły z pięcioma trafieniami. Przyjezdne mogły zwiększyć swój dorobek, ale świetnie w naszej bramce spisywała się Adrianna Płaczek, która obroniła m.in. dwa rzuty karne. W ostatniej minucie Polkom udało się jeszcze przekroczyć magiczną granicę 40. trafień, a jego autorką została Sylwia Lisewska.

Polska – Włochy 40-13(16-8)

Polska: Gawlik, Płaczek – Michałów, Łabuda, Kobylińska, Roszak, Grzyb, Kudłacz-Gloc, Janiszewska, Zawistowska, Drabik, Kozłowska, Lisewska, Szarawaga, Achruk, Urtnowska

Włochy: Pruenster, Luchin – Trombetta, Gheorghe, Dalla Costa, Rotondo, Del Balzo, Kere, Ghilardi, Cappellaro, Bassanese, Dibona, Napoletano, Ganga, Babbo, Landri

Komentarze