Strona główna Kolarstwo Bienvenido Hiszpanio! 6 etap na tapecie!

Bienvenido Hiszpanio! 6 etap na tapecie!

0

Bywa niekiedy dziwnie, gdy po płaskim etapie zmienia się lider. Zdawałoby się nic i nikt nie był w stanie zaszkodzić kolarzowi Orici Chavesowi utrzymania koszulki lidera, a jednak…

Jeżeli mam być szczery to etap piąty a raczej jego finisz w tegorocznej Vuelcie był dziwny. Owszem wygrał najbardziej nieznośny i powodujący kraksy sprinter Caleb Ewan, ale jego kolega z zespołu stracił czerwoną upragnioną koszulkę. Tak więc z jednej strony cieszymy się zwycięstwem etapowym, a z drugiej przeżywamy smutek, bo straciliśmy coś o wiele bardziej cenniejszego. Tak czy inaczej nowym posiadaczem czerwonej koszulki został Holender Tom Dumoulin. Jeżeli chodzi o naszych reprezentantów, to spisali się dobrze, mimo iż nie udało się odnieść zwycięstwa etapowego.

Co natomiast można powiedzieć o dzisiejszym etapie. Jakie zabytki czy warte zobaczenia miejsca być może zostaną nam pokazane po drodze? Otóż geograficznie nadal jesteśmy w Andaluzji, choć coraz bliżej nam do regionu Kastylii La Mancha. Z Cordoby gdzie znajduje się start etapu, pojedziemy na wschód górzystymi szlakami w kierunku Sierra de Cazorla. Tak więc skończył się odpoczynek dla Rafała Majki. Trzeba po prostu być z przodu, a najlepiej odrobić straty po drugim etapie.
Cordoba jest jednym z najstarszych miast Hiszpanii i była w przeszłości między innymi stolicą Prowincji rzymskiej Iberii, kalifatu arabskiego Omei i miastem granicznym pomiędzy światem arabskim a chrześcijaństwem. Słynie z wielu zabytków, jednak największymi są zdecydowanie Katedra-Meczet (Mezquita) i Twierdza Alcazar de Cordoba.

www.wikimedia.org
www.dickschmitt.com

Meta etapu znajduje się na liczącym ok 930 m n.p.m. wzgórzu Alto de Cazorla w Parku Narodowym Hiszpanii Cazorla. Region słynie z pięknych widoków np. na wodospad Cazorli

www.spain-holiday.com

Warte zobaczenia też jest samo miasteczko z górującym nad nim Castillo de Yedra!

www.wikimedia.org

Profil Etapu

www.lavuelta.es

Na początku odcinka liczącego sobie łącznie 200 kilometrów i 300 metrów jest stosunkowo płasko, lecz mniej więcej na 30 kilometrze zaczynamy podjeżdżać coraz wyżej. Najpierw to jest pagórek liczący nieco ponad 300 metrów n.p.m., żeby gdzieś ok 131 kilometra wjechać na liczący ok. 785 metrów Alto de Baeza i wreszcie na samą metę na wysokości ok. 930 metrów n.p.m. Alto de Cazorla.

Alto de Baeza

www.googleusercontent.com

Przy podjeździe szybkim pod Alto de Baeza już może poszarpać się peleton. Największe nachylenie na odcinku pomiędzy 2. a 3. kilometrem z ogółu 13 podjazdu wynosi bowiem ok 7 %. Pomiędzy 11 a 13 jest ok. 5,5 %.

Alto de Cazorla

www.googleusercontent.com

Finałowy podjazd liczy sobie ponad 22 kilometry i tak właściwie do 17 jest w miarę płasko. Nachylenie jest znikome, ale od tego momentu zaczynają się schody. Najpierw to jest 5 %, potem zjazd i już do samej mety z maleńkimi drobnymi przerwami wspinamy się na ścianę ok 10 %!

Taktyka

Na początku ucieknie pewnie kilku zawodników i z trudami będą się starali oni powalczyć na górskiej premii 3 kategorii Alto de Baeza. Nie liczyłbym jednak na to, że peleton odpuści im ten etap. Różnice czasowe są jeszcze znikome i tak naprawdę najważniejsze role odegrają na tym odcinku liderzy poszczególnych ekip, w tym mam nadzieje Rafał Majka. Jak wspomniałem wcześniej Polak gdzieś musi odrabiać straty poniesione na drugim etapie. Stare poczciwe przysłowie mówi bowiem “kto nie ryzykuje, nie pije szampana.”

Etap 3D

https://www.youtube.com/watch?v=kc1M7fNPmjo&feature=player_detailpage

Poprzedni artykułNowy gracz Śląska Wrocław
Następny artykułVideoton-Lech Poznań [Zapowiedź]
Sport zawsze był dla mnie ważny. W młodości grałem między innymi w piłkę nożną i koszykówkę. Dziennikarzem polski sport zostałem z pasji! Zawsze mnie to pociągało. Wyobrażałem sobie siebie przed mikrofonem i próbowałem naśladować najlepszych speców w tej dziedzinie. Teraz mam ku temu okazję. Mogę się opierać na wielkich mistrzach polskiego sportowego mikrofonu. Dariusz Szpakowski, Włodzimierz Szaranowicz, Andrzej Zydorowicz, Tomasz Zimoch, Tomasz Jaroński, Krzysztof Wyrzykowski, św. pamięci Bohdan Tomaszewski i Jan Ciszewski potrafili budować atmosferę wielkiego sportowego święta. Są po dziś dzień dla mnie niedoścignionym wzorem.

Komentarze