Reklama

Dujszebajew ostro o polskiej kadrze. Porównał ją do „trabanta”

Reprezentacja Polski w piłce ręcznej zakończyła udział w mistrzostwach świata na fazie zasadniczej. Jej były selekcjoner, Tałant Dujszebajew otwarcie przyznał, że jego zdaniem zespół miał postawiony zbyt ambitny cel na turniej.

Przed rozpoczęciem tegorocznych mistrzostw świata w piłce ręcznej mało kto zakładał, że reprezentacja Polski może sprawić sensację i powalczyć o medale. Jej głównym celem był awans do ćwierćfinału, który dałby możliwość gry w eliminacjach do igrzysk olimpijskich w Paryżu.

Nieudane mistrzostwa świata polskich szczypiornistów

Rzeczywistość w pierwszej fazie turnieju szybko pokazała, że będzie o to bardzo trudno. W pierwszym meczu rundy wstępnej biało-czerwoni pokazali się z bardzo dobrej strony, ale ostatecznie przegrali 24:26 z faworyzowaną Francją. Potem przyszła wyraźna porażka 23:32 ze Słowenią, a na koniec Polacy wygrali 27:24 z Arabią Saudyjską.

Z zerowym dorobkiem punktowym polscy szczypiorniści rozpoczęli więc fazę zasadniczą, co już wtedy dawało raczej minimalne szanse na awans do ćwierćfinału. Nadzieje zakończyły się wraz z porażką 23:27 z Hiszpanią. Sytuacji nie zmieniły nawet dwa późniejsze zwycięstwa – 27:20 z Czarnogórą i 26:22 z Iranem.

Dujszebajew ostro ocenia polską kadrę

Były selekcjoner reprezentacji Polski w piłce ręcznej, a obecnie trener Industrii Kielce Tałant Dujszebajew wypowiedział się na temat postawy biało-czerwonych na turnieju. Jego zdaniem drużyna narodowa nie mogła liczyć na lepszy wynik.

Parę tygodni temu mówiłem już jednak: Polska nie jest dla mnie ani w pierwszej dziesiątce, ani w pierwszej dwunastce świata. Jest dalej, od 16. do 20. miejsca – i gdzieś koło 16. miejsca zakończy te mistrzostwa. Wynik jest więc w miarę okej, na poziomie tej reprezentacji i tego, co mamy. Optymiści mogą się z tym nie zgodzić, ale to ich opinia. Ja mam inną – powiedział w rozmowie z „TVP Sport”.

Zdaniem Dujszebajewa, piłkarze ręczni mieli postawiony zbyt ambitny cel. – Rozumiem, że chcieli, by zespół podszedł do mistrzostw w bojowych nastrojach i by kibice ich dopingowali, ale rzeczywistość jest inna. Choćbyś był Hamiltonem lub Fernando Alonso, to trabantem nie wywalczysz miejsca na podium Formuły 1. Materiał jest, jaki jest – dodał.

Polska wygrywa na koniec z Iranem. Co z trenerem? „Wszystko zależy od prezesa”

Podobne teksty

Komentarze

  1. A parę dni temubyla mowa o bardzo dobrej drużynie i bardzo dobrym trenerze. Co się takiego stało że nastąpił tak radykalny obrót jego oceny. W klubie jest tak samo. Wiary i jeszcze raz wiatry z chrągwiami

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Najnowsze

Udostępnij

Reklama

SOCIAL MEDIA

Reklama