poniedziałek, 3 października, 2022

Hubert Hurkacz finalistą w Montrealu! Tenis najwyższej próby w wykonaniu Polaka

Hubert Hurkacz pokonał Caspera Ruuda w półfinale turnieju rangi ATP 1000 w Montrealu 5:7, 6:3, 6:2. Polak od początku imponował pewnością siebie, znakomitym wyczuciem intencji rywala i zabójczym serwisem. W nagrodę w niedzielę zagra o tytuł mistrzowski na kanadyjskiej ziemi.

Liga Typerów Polski-Sport.pl

Kryterium asów i wysoki poziom koncentracji

Hubertowi Hurkaczowi od czasu rozpętania przez Rosję konfliktu zbrojnego na Ukrainie towarzyszy idea wsparcia dla naszych wschodnich sąsiadów. Jeszcze przed Wimbledonem wrocławianin zapowiedział, że każdy as serwisowy w jego wykonaniu to 100 euro, które przeznaczy na pomoc Ukraińcom. Kryterium asów zwykle kojarzyło się ze speedwayem albo ewentualnie z kolarstwem, lecz dzięki Hurkaczowi nabrało nowego wydźwięku.

Wprawdzie polski tenisista stosunkowo szybko odpadł z zawodów na londyńskiej trawie, bo już w pierwszej rundzie. Jednak zanotował wówczas aż 21 punktów zdobytych bezpośrenio po serwisie. 25-latek kontynuuje szlachetną inicjatywę w Montrealu. Od drugiego etapu turnieju (w pierwszej rundzie miał wolny los) Hurkacz posłał już 77 asów serwisowych.

Dotychczas najlepszy polski zawodnik tylko raz miał okazję, by zmierzyć się z Casperem Ruudem. Do rywalizacji obu panów doszło w trakcie tegorocznego wielkoszlemowego French Open na kortach Rolanda Garrosa. Wrocławianin poniósł wtedy porażkę z Norwegiem na czwartym szczeblu turniejowego współzawodnictwa (6:2, 6:3, 3:6, 6:3). Natomiast dziś widać było po „Hubim” żądzę rewanżu i zupełnie inny poziom koncentracji. Wyższy.

Hubert Hurkacz finalistą turnieju w Montrealu

Polak szybko przełamał oponenta już w drugim gemie pierwszej odsłony pojedynku i odskoczył na 3:1. Jednak norweski zawodnik równie prędko odrobił straty, by następnie odebrać wrocławianinowi serwis w dwunastym gemie i wygrać tę partię 7:5. Drugiego seta lepiej rozpoczął nasz rodak i – choć przeciwnik naciskał – zwyciężył 6:3 po trudnej walce.

Losy rywalizacji musiała rozstrzygnąć trzecia odsłona spotkania. Polski tenisista ponownie zachował więcej zimnej krwi w gemie otwierającym tę część współzawodnictwa. Trzeba też podkreślić, że 25-latkowi sprzyjało szczęście. Punkt dający przełamanie uzyskał, gdy piłka przetoczyła się po taśmie na stronę rywala. Wkrótce Hurkacz zdobył drugiego break pointa i utrzymał prowadzenie do końca starcia, triumfując 5:7, 6:3, 6:2.

Polak posłał 18 asów i popełnił jeden podwójny błąd serwisowy. Ponadto wrocławianin zanotował 47 uderzeń kończących przy 19 niewymuszonych pomyłkach, podczas gdy przeciwnik zaliczył 32 winnery i miał 16 tego rodzaju błędów. Rywalem Huberta Hurkacza w finale turnieju w Montrealu będzie zwycięzca meczu Daniel Evans – Pablo Carreno-Busta.

Oprócz tego, „Hubiego” i Jana Zielińskiego czeka również walka w półfinale debla, który odbędzie się nadchodzącej nocy. Przeciwnikami naszej pary będzie duet Daniel Evans/John Peers.

Liga Typerów Polski-Sport.pl

Hurkacz – Carreno-Busta (14.08). Gdzie i kiedy transmisja? Finał turnieju ATP 1000 w Montrealu



Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię



Najnowsze

Udostępnij

SOCIAL MEDIA