sobota, 25 czerwca, 2022

Świątek obroniła tytuł w Rzymie! Jabeur bez szans na sukces

Iga Świątek kolejny raz nie dała swojej rywalce praktycznie żadnych szans i zwyciężyła 2:0 (6:2, 6:2) w finale turnieju w Rzymie. Polka jest czwartą tenisistką w historii, która od 2000 roku wygrała 5 turniejów z rzędu.

polski-sport.pl wspiera ligę typerów johnnybet

Iga Świątek drugi raz z rzędu triumfuje w Rzymie

Finał WTA Masters 1000 Rzym rozpoczął się bardzo dobrze dla polskiej tenisistki, która jako pierwsza serwowała w tym spotkaniu. Pierwszy gem szybko padł jej łupem, a po chwili po raz pierwszy przełamała Jabeur. Parę minut później było już 3:0 dla Igi Świątek. Od czwartego gema Tunezyjka zaczęła grać nieco lepiej i zdobyła pierwszy punkt. Lepsza gra nie przełożyła się jednak na stworzenie jakiegokolwiek zagrożenia dla światowej „jedynki”. Po ponad półgodzinie gry było więc 1:0 dla Igi.

Drugi set rozpoczął się bardzo podobnie. Polka wyszła na prowadzenie 3:0, a podirytowana Tunezyjka w złości aż kopnęła piłkę. Przy wyniku 4:0 mogło się wydawać, że finałowy pojedynek szybko zmierza do końca, ale wtedy Jabeur przełamała Igę i wygrała następny gem serwisowy.

Przy stanie 4:2 w siódmym gemie, obie tenisistki pokazały pełnie swoich umiejętności, wykazując się przy okazji dużą kreatywnością. Rywalka Świątek była blisko kolejnego przełamania, gdyż prowadziła już 40:0, ale Raszynianka zdołała wyjść z opresji i ostatecznie wygrała tego gema. Kilka chwil później było już po meczu.

Świątek po wygraniu drugiego seta od razu padła na kolana i popłakała się ze szczęścia. Pierwszy raz mogliśmy oglądać aż tak emocjonalną i wymowną reakcję na wygraną w jej wykonaniu.

— Ciężko to opisać szczerze mówiąc. Pierwszy raz miałam tak mocną reakcję po zwycięstwie. […] Ten tydzień był dla mnie bardzo ciężki. Mimo, że wygrywałam, to towarzyszyło mi dużo stresu — wyjaśniła Iga.

— W pierwszej kolejności chciałam pogratulować Idze. Jesteś świetną inspiracją dla nas wszystkich — powiedziała Jabeur po meczu. Tunezyjka podziękowała również polskim kibicom za obecność na trybunach, a jednym z nich był nawet Zbigniew Boniek.

Zwycięstwo z Ons Jabeur w finale rzymskiego turnieju było 28 z rzędu dla Igi i przyniosło jej triumf w piątym turnieju z rzędu, ósmym w ogóle. Ostatni raz taką serię w 2013 roku zanotowała Serena Williams.

polski-sport.pl wspiera ligę typerów johnnybet

Błachowicz wygrał w walce wieczoru UFC on ESPN 36. Czeka go zabieg oka

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Udostępnij

Najnowsze

SOCIAL MEDIA