Dramatyczne sceny podczas finału Industria – Magdeburg. Niestety polski dziennikarz zmarł

Aktualizacja: 19 cze 2023, 14:02
19 cze 2023, 01:00

Podczas finału Ligi Mistrzów w piłce ręcznej pomiędzy Barlinek Industrią Kielce i SC Magdeburg doszło do dramatycznych scen. W drugiej połowie Paweł Kotwica stracił przytomność i konieczne było udzielenie natychmiastowej pomocy medycznej jeszcze na trybunie prasowej. W niedzielę 18 czerwca po godzinie 21 europejska federacja (EHF) poinformowała, że dziennikarz zmarł.

Paweł Kotwica stracił przytomność podczas finału Ligi Mistrzów

W 48. minucie finałowego spotkania sędziowie musieli przerwać grę. Wszystko za sprawą sytuacji, do której doszło w strefie przeznaczonej dla dziennikarzy. Jako że w jej stronę zaczął biec fizjoterapeuta Industrii Tomasz Mgłosiek, od razu było wiadomo, że chodzi o sytuacja jest poważna. Cała sytuacja miała miejsce blisko ławki rezerwowych Kielczan.

Okazało się, że osobą, która potrzebuje natychmiastowej pomocy medycznej jest polski dziennikarz. Kibice na trybunach w jednej chwili zamilkli, natomiast zawodnicy i sztab kieleckiej drużyny z niepewnością spoglądali w kierunku, w którym rozgrywało się całe to przykre zdarzenie.

Atmosfera święta sportowego zniknęła w moment, ale po kilku chwilach zawodnicy z Kielc i Magdeburga musieli kontynuować grę. Natomiast Pawłowi Kotwicy udzielano dalszej pomocy.

Niestety około godziny po zakończeniu finału EHF poinformowała o śmierci dziennikarza – EHF opłakuje śmierć kolegi z mediów podczas FINAL4. Udzielano mu pomocy medycznej w drugiej połowie finału, ale niestety zmarł. Nasze myśli i modlitwy są z jego rodziną, przyjaciółmi i bliskimi.

Kielce opłakują Pawła Kotwicę

Urodzony w 1972 roku Paweł Kotwica od 21 roku życia pracował dla kieleckiego „Echa Dnia”. Natomiast już od czasów dzieciństwa pasjonował się piłką ręczną.

– Paweł Kotwica był wspaniałym dziennikarzem, wybitnym specjalistą od piłki ręcznej, którą kochał nad życie. Godzinami rozmawialiśmy o meczach, zawodnikach, taktyce. Cała redakcja „Echa Dnia” płacze, trudno wyrazić nasz smutek i żal – Stanisław Wróbel, redakcyjny kolega Kotwicy.

Informacja o śmierci dziennikarza na stronie internetowej „Echo Dnia” zawiera również fragment tekstu, który 50-latek napisał o sobie.

„Współpracę z „Echem Dnia” zacząłem jeszcze przed maturą, w dziale miejskim. Szukałem tematów na ulicy, pisałem o śmietnikach, publicznych toaletach, czy dziurach w jezdni. Była to dla mnie świetna szkoła reporterki. Przypadkowo prowadzony przez mojego nauczyciela zawodu, redaktora Jerzego Głębockiego, Dział Łączności z Czytelnikami, był w tym samym pokoju, w którym mieściła się Redakcja Sportowa, której szefował wówczas redaktor Stanisław Wróbel. Zlecił mi on napisanie tekstu o młodym, kieleckim kartingowcu, potem napisałem pierwszy tekst o mojej największej, sportowej pasji – piłce ręcznej. I tak mi zostało do dziś..”

Liga Mistrzów nie dla Industrii Kielce. Porażka po emocjonującym starciu z SC Magdeburg

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Artykuły

Artykuły ze strony www.johnnybet.com

SOCIAL MEDIA