Strona główna Sporty zimowe Skoki narciarskie Mieczyński, Szymura, Bogumił. Znani dziennikarze przed zbliżającym się sezonem Pucharu Świata

Mieczyński, Szymura, Bogumił. Znani dziennikarze przed zbliżającym się sezonem Pucharu Świata

0

Specjalnie dla polski-sport.pl redaktorzy naczelni serwisów o skokach narciarskich podzielili się swoimi opiniami przed zbliżającym się sezonem Pucharu Świata. Wszyscy są zgodni, faworytów wskazać ciężko. 

Eksperci nie są zgodni co do podejścia niektórych kadr. Czy sezon bez imprezy docelowej może przynieść zmiany w światowej czołówce?

 Nie sądzę aby z powodu braku imprezy docelowej ktoś ze znanych zawodników odpuszczał ten sezon. Raczej nie mogą sobie na to pozwolić, zwłaszcza, że w skokach te główne imprezy są trudne do przewidzenia. Timi Zajc ma duży potencjał, ale w Słowenii pojawia się jakiejś nowe nazwisko, po czym szybko zanika. Tak było chociażby z Jaką Hvala, czy Domenem Prevcem, który po powrocie do Pucharu Świata jest cieniem samego siebie – komentuje twórca skijumping.pl, Tadeusz Mieczyński.

Podobną opinię podziela autor serwisu skijumper.pl, Emil Bogumił. – Podobne pytanie zadają dziennikarze niektórym skoczkom narciarskim. Ten sezon jest pusty to chyba odpuścicie? Odpowiedź jest jedna – sezon jak każdy inny. Zawsze jest o co walczyć. Są zmagania TCS, czy Raw Air. Ciekawie będzie również w Planicy, gdzie odbędą się Mistrzostwa Świata w Lotach. Myślę, że ścisła światowa czołówka się nie zmieni. Kobayashi, Polacy i inni liczący się zawodnicy z pewnością nie odpuszczą. Oczywiście, może pojawi się ktoś nowy, ale zjawiskowego obalenia dotychczasowych rządzących na skoczni nie spodziewam się – zauważa Bogumił.

Nieco inaczej sytuację widzi Łukasz Szymura, który od kilku lat zajmuje się kanałem na You Tube – STYL V. – Sezon bez imprezy głównej szkoleniowcy wielu reprezentacji mogą wykorzystać do odważniejszego wprowadzania młodych sportowców. Niektórzy ze względu na liczne kontuzje i zaawansowanie wiekowe niektórych zawodników będą do tego wręcz zmuszeni – mówi redaktor.

Szymura zaskoczył też kandydatami do odgrywania głównych ról. Według jego przypuszczeń, mocną może być Japonia, która w swoich szeregach nie ma tylko fenomenalnego Kobayashiego, lecz liczne grono skoczków coraz częściej zajmujących wysokie rezultaty.

– Moim zdaniem dużą rolę zaczną odgrywać filigranowi Yukia Sato i Naoki Nakamura. Obają w ostatnim sezonie pokazali przebłyski dużego talentu, a do tego są niezwykle sympatyczni. Pamiętam jak Yukia podszedł do mnie pomiędzy pierwszą i drugą serią konkursu w Predazzo, by podyskutować na temat gimbala (statywu) do telefonu, który miałem w ręce. Wspomnę, że nigdy wcześniej nie zamieniliśmy słowa – ocenia prowadzący STYL V.

Na potwierdzenie tych słów możemy przypomnieć dokonania Sato z poprzedniej edycji Pucharu Świata, w której znalazł się na podium podczas rywalizacji w Zakopanem. Na Wielkiej Krokwi wywalczył 3. miejsce.

Mimo to Szymura nie chce już dziś stawiać na konkretnych sportowców.

– Nie przywiązywałbym szczególnie wagi do pierwszych zawodów. Wiele reprezentacji ciągle testuje nowinki technologiczne i zawody w Wiślę będą dla nich poligonem doświadczalnym. Pamiętajmy też, że zeskok w Wiśle będzie pozostawiał wiele do życzenia, co może zaważyć na czołowych pozycjach w konkursie indywidualnym. Sądzę, że dopiero zawody w Engelbergu dają odpowiedź, kto będzie liczył się tej zimy w wyścigu po Kryształową Kulę – uświadomił twórca youtubowego kanału.

– Skoki narciarskie to taka dyscyplina, w której trudno wróżyć coś przed sezonem, a i nawet w trakcie nie jest łatwo przewidzieć dyspozycję poszczególnych zawodników – skwitował Tadeusz Mieczyński.

Szymura i Mieczyński odnieśli się również do trudnej sytuacji polskich skoków narciarskich. Biało-czerwoni ruszają do walki pod okiem nowego trenera, ale w skład kadry A wciąż jest niezmienny. Główny trzon tworzy Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, czy Maciej Kot.

Ta przymusowa wymiana kadr, o której wspomniałem powyżej, będzie dotyczyła również naszej reprezentacji. Przez ostatnie 6 sezonów o jej sile stanowili właściwie Ci sami zawodnicy. Kadencja Stefana Horngachera chociaż przyniosła nam worek medali, to, poza Kubą Wolnym, nie wykreowała żadnego nowego skoczka. Płynne wprowadzanie zawodników kadry B do Pucharu Świata, to jedno z najważniejszy wyzwań, które stoi przed Michałem Doleżalem. Zadanie jest o tyle ułatwione, że jest z czego wybierać. Wszystko dzięki znakomitej pracy Macieja Maciusiaka. Trener ten w przeszłości reaktywował Macieja Kota, Dawida Kubackiego i Stefana Hulę. Przez ostatni rok pod jego okiem duży postęp wykonali Paweł Wąsek, Aleksander Zniszczoł, Klemens Murańka. Wydaje się, że każdy z tej trójki może regularnie punktować w zawodach najwyższej rangi – opisuje redaktor Szymura.

Niestety, większość z tych skoczków powinna znacznie wcześniej osiągać wielkie sukcesy. Do grona juniorów możemy zaliczyć tylko Pawła Wąska. Zarówno Zniszczoł, Murańka, czy Wolny nazywany obecnie największym talentem polskich skoków mają grubo ponad 20 lat.

Brakuje nam na razie godnych zastępców Dawida, Kamila i Piotrka. Zawodnicy z kadry B są obecnie już w wieku, w którym powinni odnosić swoje największe sukcesy, a wciąż “miotają się” między Pucharem Kontynentalnym, a pojedynczymi startami w Pucharze Świata. Czekamy na “eksplozję” któregoś z nich. W najgorszym razie będzie trzeba kilka lat poczekać na kolejne “pokolenie mistrzów”, ale miejmy nadzieję, że jednak najbliższe sezony pokażą, że nasze zaplecze jest mocne – skomentował nie pewny różowej przyszłości Polaków Tadeusz Mieczyński. Prowadzący skijumping.pl dodał jednak, że duże szanse na sukces w nadchodzącym sezonie może mieć aktualny mistrz świata – Dawid Kubacki.

Dawid jest skoczkiem, który ma obecnie wszystko, czego potrzeba do utrzymywania bardzo wysokiej formy przez dłuższy czas. To zawodnik dojrzały, doświadczony, mocny psychicznie i fizycznie. Również w życiu prywatnym ma wszystko poukładane, co pozwala na spokojne poświęcenie się sportowi. Jednak trudno przewidzieć, co pokażą tej zimy rywale – powiedział z umiarkowanym optymizmem.

Inauguracja Pucharu Świata nastąpi już w najbliższy weekend. Materiałów dotyczących zmagań w Wiśle z pewnością możemy szukać na skijumping.pl, skijumper.pl, czy youtubowym kanale STYL V.

Komentarze