Strona główna Sporty zimowe Oberhof: Polki 9. w sztafecie

Oberhof: Polki 9. w sztafecie

0

Wielkie emocje na biathlonowych trasach w już rozpoczęte. Dziś na trasy w Oberhofie wybiegły panie, które rywalizowały w biegu sztafetowym. Polskę reprezentowała ta sama czwórka co zwykle: Guzik, Gwizdoń, Hojnisz i Nowakowska, ale nie obyło się bez zmian, w których trener Andrzej Kołodziejczyk roszadował kolejnością naszych reprezentantek. Wtem na trasę wybiegły: Hojnisz, Nowakowska, Gwizdoń i Guzik.

Pierwsza zmiana przebiegła zgodnie z oczekiwaniami polskich kibiców. Monika Hojnisz biegła dobrze, cały czas trzymając się w ścisłej czołówce. Na strzelnicy też było nieźle. Podczas pierwszego Polka była bezbłędna i przez chwilę była nawet wiceliderką, jednak podczas drugiego dwa dobierania spowodowały spadek o kilka pozycji, których większość odrobiła na ostatniej rundzie biegowej, oddając sztafetę Nowakowskiej na siódmym miejscu z niewielką stratą do prowadzących Włoszek.

Znana z dobrego biegu Nowakowska już na pierwszym punkcie pomiaru czasu odrobiła 8 sekund do liderujących Rosjanek, które w międzyczasie wyszły na pierwsze miejsce. Do strzelnicy sytuacja biało-czerwonych była komfortowa, jednak jedno pudło i dobieranie znów utworzyły pewną barierę czasową pomiędzy Polką, a liderującą piątką sztafet. W tym momencie Weronika była 7. Po drugim strzelaniu tej zmiany pozycja podskoczyła o jedną, ale mimo bezbłędnego strzelania strata Polki wzrosła. Na ostatniej rundzie biegowej silne tempo nadała prowadząca Valj Semerenko z Ukrainy, co suma sumarum dało prawie 50 sekund straty do prowadzącej trójki Ukraina, Francja, Czechy.

Magdalena Gwizdoń sztafetę odebrała na piątym miejscu. Podobnie jak Nowakowska trochę odrobiła na pierwszej biegowej rundzie, gdzie miała trochę ułatwione zadanie, bo w tej części rywalizacji biegło mało utytułowanych rywalek. Mimo wszystko Polka nie pobiegła rewelacyjnie i oddała sztafetę pod koniec pierwszej dziesiątki.
Na ostatniej zmianie walka o podium była już praktycznie niemożliwa. Realne było szóste, ale i to uciekało Krystynie Guzik z powodu wolnego strzelania. Po siódmym Polki były ósme i traciły już grubo ponad minutę. Ostatnie strzelanie w wykonaniu Polki było słabe. Dwa pudła ale bez karnej rundy spowodowały 9 miejsce.O pierwszą pozycję niesamowitą walkę stoczyły Vitkova i Bescond, które do ostatniego strzelania szły łeb w łeb. Ostatecznie triumfowały Czeszki przed Francuskami i Białorusinkami