Strona główna Sporty zimowe Weronika Nowakowska-Ziemniak: Na razie daję sobie dwa lata…

Weronika Nowakowska-Ziemniak: Na razie daję sobie dwa lata…

0

Weronika Nowakowska-Ziemniak to jedna z najlepszych polskich biathlonistek ostatnich czasów. Weronika jest bardzo mocnym punktem naszej sztafety, która mamy nadzieję, że stanie w tym sezonie na podium.  Jej najlepsze wyniki to 5 miejsce na IO w Vancouver 2010 w biegu na 15 km oraz 7 miejsce na IO w Sochi 2014 w sprincie. Poza tym jest brązową medalistką ME Osrblie 2012 i 5-krotną medalistką Uniwersjady (2 złote, 2 srebrne-Trydent, brąz-Harbin). Zapraszam do lektury:

P-S: Jak wyglądały tegoroczne przygotowania do PŚ, uległy jakiejś zmianie od poprzedniego roku, gdzie trenowaliście ?

W.N: Przygotowania przebiegły sprawnie i co najważniejsze w dobrym zdrowiu. Pierwszy etap odbywał się w Polsce – głównie Duszniki Zdrój, a od sierpnia korzystaliśmy z obiektów zagranicznych – tunele śnieżne, lodowce etc. Trening naturalnie trochę się zmienił, zwiększyliśmy objętość w stosunku do poprzednich dwóch lat.

P-S: W tym sezonie odbędą się MŚ w Kontiolahti. Czy uważasz, że stać Cię i całą ekipę na start taki jak w Novym Mescie w 2013 r. skąd przywieźliście 2 medale?

W.N: Będzie to spore wyzwanie dla mnie osobiście, bo w końcówce sezonu zwykle wypadałam nieco słabiej ale tu już głowa trenera by odpowiednio przygotować szczyt formy. Jako ekipa jesteśmy jak sądzę świetnie przygotowane i liczę na dobre występy w tegorocznych MŚ.

P-S: Na igrzyskach w Vancouver i Sochi byłaś blisko medalu odpowiednio w biegu indywidualnym i sprincie. Czy te pozycje mobilizują Cię do większej pracy, by ten krążek na ważnej imprezie kiedyś podnieść ?

W.N: Zawsze jestem zmotywowana, działam z pełnym zaangażowaniem. Nie powiodły się dwie próby walki o medal olimpijski, nie wiem czy podejmę trzecią. Na razie daję sobie dwa lata a później zobaczymy.

P-S: Macie indywidualne toki przygotowań, czy wszystkie trenujecie podobnie ?

W.N: Plany są podobne ale z roku na rok trener niechętnie ale jednak daje nam trochę ,,przestrzeni” na realizację indywidualnych zadań.

P-S: Jaki stosunek wszystkich treningów zajmują ćwiczenia strzelania, a jakie siłownia i narty rozwijające bieganie. Jest to 50-50 czy na coś przeznaczacie więcej czasu?

W.N: Najwięcej czasu naturalnie rzecz biorąc zajmuje nam kształtowanie wytrzymałości, później siły i strzelanie. O procentach nie będę mówić bo na tym polega cała tajemnica kształtowania planu.

P-S: Jak wygląda przeciętny dzień biathlonistki począwszy od poranka do wieczora.

W.N: Dni są bardzo poukładane – poranny rozruch, śniadanie, pierwszy trening, kąpiel, obiad, drzemka, drugi trening, kąpiel, kolacja, masaż  i spać.  Niewiele mamy czasu dla siebie, wszystko się kręci wokół treningu. Codzienne życie sportowca nie jest aż tak ciekawe, jak się niektórym może wydawać.

P-S: Wiele mówi się o szansach w sztafecie, ale zawsze są to miejsca albo tuż za podium lub w okolicach 10-15. Czy uważasz, że w tym sezonie będzie was stać na dobre wyniki w granicach strefy medalowej?

W.N: Ciężko pracujemy i mam nadzieję,że będziemy z roku na rok poprawiać swoje rezultaty. Uważam, że stać nas na takie wyniki ale co będzie zweryfikuje sezon.

P-S: Po ostatnim sezonie kariery zakończyły m.in. Tora Berger i Andrea Henkel. Kto twoim zdaniem będzie rozdawał karty w nadchodzącym. Może Polki 🙂 ?

W.N: Myślę, że poza Makarainen,Domrachewą,Soukalovą i Eckhof do walki o wysokie miejsca włączy się Wierer (ITA), Laukanen (FIN).Wierzę, że Polki też są w stanie tam trochę namieszać.

P-S:  Do kadry dołączyły młode zawodniczki jak np. Kinga Mitoraj, Anna Mąka, Karolina Batożyńska, niektóre pojawiały się już w ubiegłym roku na pucharowych trasach. Czy w tym sezonie juniorki będą startowały regularnie i mają realne szanse na punkty i dobre występy?

W.N: Na pewno młodsze dziewczyny dostaną szansę sprawdzenia się w PŚ. Nie wiem na ile będzie je stać, zobaczymy.

P-S: Twoje ulubione zajęcie poza biathlonem?

W.N: Czytanie książek, rozmowy z ciekawymi ludźmi, podróże oraz nauka języków obcych.

P-S: Interesujesz się jakimiś innymi sportami. Masz jakiegoś idola?

W.N: Niezmiennie od wielu lat moją sportową idolką jest Maja Włoszczowska, również dlatego,że uprawia kolarstwo, które poza biathlonem jest moją ulubioną dyscypliną sportową.

Już dziś rusza Puchar Świata,a więc życzymy ci udanych startów, jak najwięcej dobrych występów i oczywiście podiów na ważnych imprezach. 

KK