Strona główna Pozostałe Hokej Wyszarpane zwycięstwa w 30. kolejce Polskiej Hokej Ligi

Wyszarpane zwycięstwa w 30. kolejce Polskiej Hokej Ligi

0
Foto: PZHL

Rozpoczęta wczoraj 30. kolejka Polskiej Hokej Ligi, dziś była bardzo wyrównana. W jednym z meczów potrzebna była dogrywka, w dwóch seria rzutów karnych, a tylko jeden zakończył się w czasie regulaminowym.

GKS Tychy 2:3 Unia Oświęcim (po karnych)
Mecz pomiędzy hokeistami z piwnego miasta, a Unitami zza miedzy przynosił i nadal przynosi wiele emocji. Lider podejmujący na własnym lodowisku gości z Małopolski zaczął bardzo dobrze. Mimo wszelkich starań tyszan, to oświęcimianie otworzyli wynik. Po asyście duetu Mateusza Gębczyka i Petera Bezuska, krążek w bramce umieścił Dariusz Wanat (‘9). Na odpowiedz ze strony GKS-u nie trzeba było długo czekać. Jeszcze przed 16. minutą Mateusz Bepierszcz pokonał golkipera gości, Michała Fiktra.
Mimo walki o każdy krążek i gry w przewadze obu zespołów, drugi gol padł dopiero 13 minut po rozpoczęciu drugiej części gry. Punktującymi byli Jakub Witecki oraz Bartłomiej Pociecha.
Trzecia tercja przyniosła drugie trafienie zespołu z Oświęcmina. Johna Murray’a pokonał w 44. minucie Radim Haas. Asystę ponownie zaliczył Mateusz Gębczyk, a oprócz niego Oskar Kasperlik. Regulaminowy czas, który mieli do wykorzystania hokeiści obu drużyn okazał się niewystarczający. Czas przeznaczony na dogrywkę również nie owocował w trafienia, dlatego aby rozstrzygnąć to spotkanie potrzebny był turniej rzutów karnych. Lepszymi w tym pojedynku okazali się zawodnicy gości, którzy dwukrotnie pokonali Johna Murray’a.

Polonia Bytom 2:3 JKH GKS Jastrzębie (po dogrywce)
Po ostatnim zwycięstwie nad Comarch Cracovią Polonia Bytom zyskała większą pewność siebie, której nie potrafiła jednak pokazać w pierwszych minutach spotkania. Bytomianie przegrywali już w 6. minucie. Strzelcem pierwszego gola dla gości był Kamil Świerski, a asystowali mu Tobiasz Bigos i Krzysztof Bryk. Podopieczni Mariusza Kiecy dali o sobie znać dopiero w drugiej tercji. To właśnie wtedy Bartłomiej Stępień (’28) wykorzystał akcję i doprowadził do remisu 1:1.
Trzecia tercja nie okazała się jednak decydująca w tym starciu, ponieważ podczas jej trwania cieszyli się zarówno kibice gospodarzy jak i gości. Ci pierwsi robili to w 46. minucie, podczas gry w przewadze swojej ekipy, kiedy to Błażej Salamon pokonał stojącego w bramce Tomasza Fucika. Fani gości natomiast cieszyli się po celnym strzale świetnie radzącego sobie w polskiej lidze Leszka Laszkiewicza. Regulaminowy czas nie wystarczył i na tym lodowisku. W dogrywce lepsi okazali się hokeiści JKH GKS Jastrzębie. W 2. minucie 2. sekundzie doliczonego czasu Martin Vozdecky pokonał Tomasza Zdanowicza i to ostatecznie Jastrzębie zabrało ze sobą 3 punkty do domu.

Comarch Cracovia 5:4 TAURON KH GKS Katowice (po karnych)
Hitowe spotkanie Polskiej Hokej Ligi to mecz Comarch Cracovii z wiceliderem – GKS-em Katowice. Od pierwszych minut to krakowianie pokazali, że chcą walczyć o zwycięstwo w tym starciu. Wynik otworzył Petr Kalus (‘4), a drugie trafienie na konto Cracovii dodał podczas gry w przewadze Damian Słaboń (’10). GKS nie odpuszczał i w 16. minucie Tomasz Malasiński oddał strzał kontaktowy.
Na rozpoczęcie drugiej tercji celny strzał oddał na bramkę Rafała Radziszewskiego Andrej Themar. Tuż przed zjazdem na drugą przerwę ze strony Cracovii padł gol wyrównujący.
Podczas ostatnich dwudziestu minut zadziało się prawie tyle samo, ile przez cały wcześniejszy mecz. W 45. minucie ponownie punktował Andrej Themar, a dodatkowo w 14. minucie 7. sekundzie tej części spotkania czwartą bramkę dołożył Patryk Wronka. Szybsza gra zespołu Rudolfa Rohacka dała w tym meczu ponownie remis! Tym razem krążek między słupki celnie posłał Lukas Zib (’56). To trafienie doprowadziło do dogrywki, a ta z kolei do serii rzutów karnych. Decydującego gola na 5:4 dla ekipy Rudolfa Rohacka oddał Tomas Sykora. Pasy powróciły tym samym na pozycję wicelidera tabeli i wygrały pierwszy mecz w tym roku!

Anteo Naprzód Janów 3:6 MH Automatyka Gdańsk
Spotkanie na lodowisku Jantor w Katowicach nie było dla jego gospodarzy zbyt przyjemne. Nieobliczalna Automatyka pokazała po raz kolejny, że potrafi dominować na tafli i wygrać wysokim wynikiem. Strzelanie rozpoczęło się od pierwszego gwizdka sędziego. W 2. minucie pierwsze trafienie dla gdańszczan zaliczył Szymon Marzec. Drugi celny strzał dodał w 13. minucie dobrze sprawujący się w ostatnich spotkaniach Yannick Mund. W 15. minucie podczas gry w przewadze do stanu 0:3 doprowadził Josef Vitek. Podczas gry w pełnym zestawieniu, czwartego gola dodał na konto gości z Pomorza Jakub Stasiewicz, a na dwie sekundy do syreny kończącej pierwszą część spotkania punktował Szymon Marzec.
W drugiej części ponownie lepiej zaczęli grę przyjezdni. W 1. minucie 5. sekundzie drugiej tercji dla Automatyki punktował Dmytro Szczerbakow. Gospodarze jednak nie dawali za wygraną i również oddali celne strzały. Pierwszy z nich padł w 25. minucie 10. sekundzie z ręki Marka Pohla, a drugi prawie 10 minut później podczas gry w przewadze. Tym razem krążek w siatce umieścił Marcin Słodczyk.
W trzeciej tercji ponownie dobrą grę pokazali hokeiści Anteo, którzy w 6. minucie dodali na swoje konto 3. trafienie. Jan Seda ustalił wynik dla swojej ekipy, ale chwilę po nim punktował ponownie Jakub Stasiewicz (’50). Podczas gry w przewadze Josef Vitek (’52) zaliczył kolejnego gola i to on dał hokeistom z Gdańska pewne zwycięstwo na lodowisku gości.

Komentarze