Strona główna Tenis Puchar Federacji Fed Cup: Porażka A.Radwańskiej i koniec marzeń o półfinale!

Fed Cup: Porażka A.Radwańskiej i koniec marzeń o półfinale!

0

Agnieszka Radwańska mimo ogromnej woli walki nie zdołała powstrzymać świetnie grającej dziś Marii Sharapovej i przegrała w meczu o utrzymanie w meczu pierwszej rundy Grupy Światowej Fed Cup 2015 z Rosjanką 1-6; 5-7.

Wynik tego spotkania kompletnie nie odzwierciedla tego co działo się na korcie. Polka w pierwszym secie długo dotrzymywała kroku starszej o dwa lata rywalce i grała na dobrym poziomie, jednak najważniejsze punkty w poszczególnych gemach zdobywała Rosjanka, niekiedy po bardzo długich wymianach. Zaskakiwać mógł fakt, że Sharapova w ofensywei do Radwańskiej bardzo często używała drop-shotów (skrótów), co do tej pory raczej bywało domeną Krakowianki.

W drugiej partii Sharapova również szybko otworzyła sobie wynik na 3-1, a następnie po długim gemie na 4-1. Szanse dla Radwańskiej malały z każdą minutą, jednak jeśli ktoś napisze, że oddała mecz bez walki, to będzie musiał mocno uderzyć się w głowę i przemyśleć to jeszcze raz. Polka nie oddawała za wygraną, walczyła ostro w każdym punkcie, tak, że biegała to piłek na prawdę beznadziejnych, nie mając szans na wygranie akcji. Niech świadczy o tym fakt, że przy stanie 5-3 dla Rosjanki, Agnieszka świetnymi serwisami obroniła dwie piłki meczowe i doprowadziła po chwili do stanu 505, przełamując po drodze rywalkę. Po chwili jednak to znów Sharapova odzyskała prym, a jej bardzo silne uderzenia ponownie znalazły drogę w kort. Kilka minut później nie udało już się odwrócić losów spotkania, bo Rosjanka szybko je zakończyła, kończąc rywalizację długą akcją po drugim serwisie Polki.

Podsumowując, wszyscy liczyli na niezły występ biało-czerwonych tenisistek. Boli przede wszystkim fakt przegranego sobotniego meczu z Kuzniecową, bo po nim, szanse byłyby na pewno większe. Po porażce nie ma się co jednak załamywać, bo już w kwietniu na nasze tenisistki będzie czekał mecz barażowy o utrzymanie w Grupie Światowej. Na ten moment należy podziękować naszym paniom za dzielną walkę i poczekać na ostatnie deblowe spotkanie tego meczu, gdzie na kort wyjdą Klaudia Jans-Ignacik oraz Alicja Rosolska, które zmierzą się z rosyjskimi rywalkami Pawluchenkova/Diachenko.

Komentarze