Strona główna Sporty zimowe Biathlon Otepaa: Weronika Nowakowska-Ziemniak wicemistrzynią Europy!

Otepaa: Weronika Nowakowska-Ziemniak wicemistrzynią Europy!

0

Weronika Nowakowska-Ziemniak w sobotni poranek zdobyła srebrny medal w sprincie, rozgrywanych w estońskiej Otepie Mistrzostwach Europy w biathlonie. 

Polka z jednym błędem na strzelnicy uplasowała się tuż za Francuzką Coline Varcin i do złota straciła niespełna 10 sekund. Polka przez cały dystans trzymała niezłe tempo biegowe i gdyby nie jeden nieudany strzał na drugim pobycie na strzelnicy, cieszyłaby się ze złota, bo Varcin, która wyprzedziła ją o niewiele, na strzelnicy była bezbłędna. Tuż za Nowakowską o 0.4 sekundy uplasowała się Rosjanka Ekaterina Shumilova, która biegła podobnie do Polki i również zaliczyła jeden błąd na strzelnicy, z tym że na pierwszym z dwóch strzelań.

Inne Polki wypadły dość słabo, można by rzec, że te pozycje byłyby mocno średnie w Pucharze Świata, a dodatkowo uzyskane na zawodach niższej rangi, jakimi są ME, wyniki można uznać za nienajlepsze, by nie powiedzieć złe. Pozytywów można tylko szukać w biegu u Krystyny Guzik. Polka mimo słabej pozycji na strzelnicy – 3 pudła, uplasowała się na 18 pozycji i straciła tylko 52 sekundy, co przy tylu błędach przełożyło się na jeden z najlepszych biegów, nawet od Weroniki Nowakowskiej, która na ten moment plasuje się najwyżej z Polek. Niestety jeśli bieg się poprawił to strzelanie znów zawodzi. Znana swego czasu z bardzo dobrego strzelania Guzik, w tym sezonie nie jest sobą, a udane biegi bez pudła można by wyliczyć na palcach jednej ręki.

Monika Hojnisz i Magdalena Gwizdoń popełniły tylko 1 błąd na strzelnicy, ale w porównaniu do Guzik, uzyskały prawie identyczną stratę, oscylującą w okolicach 50 sekund. Ostatecznie Monika była 16, a Magda 17.

Polki wciąż nie mogą znaleźć odpowiedniej dyspozycji i formy, dzięki której mogłyby walczyć o jak najwyższe miejsca w PŚ i MŚ, które zbliżają się wielkimi krokami. Ustabilizowana wydaje się być jedynie Weronika Nowakowska-Ziemniak, która zdecydowanie najrówniej wypada spośród biało-czerwonych. Reszta musi jeszcze trochę popracować i liczyć chyba na łut szczęścia, by w tym sezonie osiągnąc wyniki na miarę roku 2013. Zawodniczki na poprawę mają jeszcze miesiąc, tylko czy tyle wystarczy na prawdopodobne błędy w okresie przygotowawczym? Odpowiedź już 3 marca, kiedy rozpoczną się Mistrzostwa Świata w Kontiolahti, przed nimi jeszcze jednak dwie próby w Pucharze Świata w Novym Mescie i Oslo Holmenkollen.

Jutro w Otepie odbędzie się jeszcze bieg pościgowy,  za 3 dni ostatnia konkurencja tych ME – sztafeta.

me sprint

Komentarze