Strona główna Tenis Wimbledon: Kobiecy debel już bez Polek

Wimbledon: Kobiecy debel już bez Polek

0
Foto: zimbio.com

O ile piątek na Wimbledonie stał pod znakiem występów naszych deblistów, o tyle sobota naznaczona była przez nasze deblistki. Na kort wybiegła Klaudia Jans-Ignacik w parze z Caglą Buyukakcay oraz Paula Kania u boku Marii Irigoyen.

Pojedynki obu naszych deblistek zaplanowane były na samo południe. Starsza z Polek miała naprzeciw siebie parę gospodyń, w której skład wchodziły Naomi Broady oraz Heather Watson. Paula za to mierzyła się z deblem kazachsko-słowackim Putintseva/Rybarikova.

Polscy kibice pokładali większe nadzieje w występie Pauli Kanii, gdyż przystępowała ona wraz ze swoją partnerką do meczu pierwszej rundy w roli wyraźnych faworytek. Polka wraz z Argentynką zaliczyły już kilka udanych wspólnych turniejów i pokazały, że wspólnie potrafią się zaprezentować bardzo dobrze. Ich rywalki były wręcz w przeciwnej sytuacji, był to ich pierwszy wspólny mecz.

W podobnej sytuacji, jak Putintseva i Rybarikova była Klaudia Jans-Ignacik wraz z Caglą Buyukakcay. Polka z Turczynką również inaugurowały tutaj swoje wspólne występy, a do tego nie mogły ostatnio pochwalić się dobrą formą w występach gry podwójnej. Ich przeciwniczki zaliczyły ostatnio bardzo dobry turniej w Birmingham, gdzie wspólnie osiągnęły półfinał, więc były postrzegane jako wyraźne faworytki tej batalii.

Obie pary rozpoczęły swoje spotkania od porażki w pierwszej partii. W przypadku Pauli Kani początek był wyrównany, po obu stronach siatki zawodniczki utrzymywały swoje serwisy i po sześciu gemach na tablicy wyników widniał remis. Jednak od tego momentu to Rybarikova z Putintsevą przejęły inicjatywę i zdobyły kolejne trzy gemy wygrywając tym samym pierwszą partię.

U Klaudii Jans-Ignacik pierwsza rozgrywka setowa miała przewrotny przebieg. Polka wraz z swoją partnerką pewnie wyszły na prowadzenie 5:2 i serwowały po zwycięstwo w pierwszej partii. Wyglądało na to, iż faworytki tego pojedynku szybko stracą seta. One jednak odżyły i szybko doprowadziły do stanu 5:5, wtedy nastała chwila wyrównanej gry i kibice mogli obejrzeć tie break. W tym momencie lepsze okazały się Brytyjki triumfując 7-4.

Druga partia ułożyła się już znacznie lepiej dla Kani i Irigoyen. Polka z Argentynką szybko zdobyły przełamanie, które po niedługim czasie potwierdziły kolejnym i w mgnieniu okaz wygrały tego seta 6:2. W tym czasie druga z Polek zdążyła rozegrać tylko pięć gemów w drugiej partii, gdyż grę na wszystkich kortach ponownie przerwała deszczowa aura.

Po przerwie Jans-Ignacik z Buyukakcay miały nawet dwie szanse na wyjście na prowadzenie 4:2, jednak nie wykorzystały ich, po czym same straciły dwukrotnie własne podanie przełamując rywalki jednokrotnie, a to mogło oznaczać tylko, iż to Heather Watson z Naomi Broady świętowały awans do drugiej rundy swojego domowego szlema.

Powrót po opadach nie była także szczęśliwy dla drugiej z naszych reprezentantek. Do stanu 4:4 obie pary toczyły wyrównaną walkę i kwestia wygranej nie była jasna. Wtedy to jednak Rybarikova z Putintsevą wybroniły się w swoim gemie serwisowym przed break pointem dla rywalek, po czym same wykorzystały pierwszą nadarzającą się okazję w gemie serwisowym pary polsko-tureckiej i zwyciężyły w decydującej partii 6:4.

Wimbledon, Londyn, Wielki Szlem (pula nagród: 28,1 mln £), mecze 1. rundy gry podwójnej kobiet:

Klaudia Jans-Ignacik/Cagla Buyukakcay – Naomi Broady/Heather Watson 6:7, 4:6

Paula Kania/Maria Irigoyen – Julia Putintseva/Magdalena Rybarikova 3:6, 6:2, 4:6

Komentarze